Własny kącik

Stworzenie dziecku wydzielonej przestrzeni jest ważne z kilku powodów. Zanim do nich przejdziemy, jedno wyjaśnienie. Nie chodzi tutaj o to, aby każde dziecko miało swój pokój. Czasem jest to po prostu niemożliwe. Ważne jednak, aby stworzyć coś w rodzaju „kącika”, miejsca wyraźnie wydzielonego z większej przestrzeni (dużego pokoju, sypialni rodziców czy pokoju dzielonego z rodzeństwem), o którym dziecko będzie mogło decydować, przechowywać swoje ulubione skarby czy schować się, gdy ma taką potrzebę. Przykładem takiego kącika są zabudowane łóżka lub różnego rodzaju namioty. A dlaczego to jest takie ważne? Po pierwsze – o wyglądzie takiego miejsca powinni decydować jego właściciele, czyli dzieci. To świetna lekcja samodzielności (co jest ważne zarówno dla Montessori, jak i Steinera), ale przede wszystkim wyraz szacunku dla odrębności małego człowieka. Po drugie – dziecko powinno mieć miejsce, gdzie obowiązuje zakaz wstępu „buldożerom”. Budowle wznoszone przez kilka kolejnych dni doskonale uczą cierpliwości, wytrwałości, dążenia do celu. Zabawa rozwija się, ewoluuje, zmienia kierunek. To z kolei doskonała pożywka dla wyobraźni i kreatywności. W jaki sposób dziecko ma się nauczyć tego wszystkiego, gdy codziennie słyszy – „To jest świetne, ale teraz czas sprzątania”. To szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, gdzie dzieci od małego przyzwyczajane są do przeskakiwania z tematu na temat, od zabawki do zabawki, z bajki na bajkę. Wszystko dzieje się szybko, wszystko robimy po łebkach. Brakuje nam (dorosłym, a co dopiero dzieciom) cierpliwości i łatwo wybieramy bylejakość.  Doceńmy więc dziecięcy upór i wytrwałość. Nie musimy oddawać im całej wspólnej przestrzeni – wyznaczony „warsztat” (część pokoju dziecka, nie całość) powinien być jednak takim placem budowy z zakazem wstępu dla dorosłych.

Udostępnij ten wpis

Komentarze